Blog

Obalanie mitu :)


Mały relaksik

Obalanie mitu, to zawsze śmieszna sprawa, która czasem, w osobach głęboko w niego wierzących wywołuje bardzo dużo emocji 😉 Oczywiście mowa tu głównie o wcześniejszych pokoleniach, bo mam nadzieje, że nasze jest już bardziej racjonalne 🙂

Na reszcie upragniony weekend i chwila relaksu dla mamusi 😉 mąż zajmuje się córką, a ja mam chociaż godzinkę dla siebie 🙂 Wyobraźcie sobie, że dzisiaj spałam do 10. Zapowiedziałam mężowi już wczoraj, że o 6 to ja nie wstaje, ale takiego luksusu się nie spodziewałam 🙂 Jednak dobra z niego chłopina 😉

W związku z tak miło rozpoczętą niedzielą mam dla Was małą anegdotkę na poprawę humoru, a przy okazji obalimy jakiś absurdalny mit, który jak się okazuje, w dalszym ciągu jest jeszcze żywy 😉 Czy Wam też zdarzyło się kiedyś słyszeć coś podobnego?

Parę dni temu pewni ludzie mi powiedzieli 🙂 Ha ha, powiedzieli to zbyt delikatne stwierdzenie- właściwie kategorycznie zabronili prawie się na mnie obrażając, jedzenia moich ukochanych lodów, twierdząc, że…. I teraz uwaga „zaziębię pokarm i moje dzieciątko będzie bolał brzuszek”. W pierwszej chwili się oburzyłam, bo nie lubię być atakowana, a tym bardziej pouczana, ale po skończonej rozmowie naszły mnie wątpliwości. Przecież nie chce zrobić krzywdy mojej kruszynce. Czy to możliwe żeby zaziębić pokarm? Jednak po krótkim namyślę powiedziałam sobie „Justyna otrząśnij się i pomyśl logicznie” 😉 Przecież, pokarm zanim trafi do brzuszka Twojej małej „pijaweczki” zdąży się już dawno ogrzać do temperatury ciała.

Oczywiście, w każdej plotce jest źdźbło prawdy i owszem piersi możemy jak najbardziej zaziębić. W takiej sytuacji bardzo możliwe, że dostaniemy zapalenia, gorączki i stracimy pokarm, ale  na chrupiące ciasteczka- nie zaziębimy mleka, bo to zwyczajnie niemożliwe 😉

Dlatego kochane mamusie, spokojnie- jeśli kiedykolwiek ktoś próbowałby Wam wmówić coś podobnego tym samym pozbawiając Was jednej z nielicznych przyjemności, które nie szkodzą Waszemu maleństwu (przynajmniej mojemu),to spokojnie lecz stanowczo zapytajcie po prostu o konkretne przykłady albo chociażby jakieś namacalne dowody na te głupotki 😉

 

wróć do artykułów