
Kiedy? Gdzie? i na jak długo? wychodzić z dziećmi na spacer? Zobaczcie jak to wygląda u nas i podzielcie się swoimi doświadczeniami.
Kiedy?– ZAWSZE
Gdzie?– WSZĘDZIE
Na jak długo?– NA TYLE ILE TO MOŻLIWE
Nie od dziś wiadomo, że spacery są bardzo ważne dla zdrowia naszych milusińskich. Rodzice często biją się z myślami, od kiedy i na jak długo mogą wychodzić ze swoimi nowo narodzonymi dzieciaczkami. Sama miałam lekkie obawy, kiedy możemy rozpocząć spacerowanie, ponieważ Nel urodziła się, w zimę, a stopni na dworze było -11. Pierwsze „balkonowanie”, bo trudno nazwać to spacerem miałyśmy po 12 dniach od urodzenia i był piękny słoneczny dzień, chociaż mroźny. Trwało ono 12 min, a więc troszkę dłużej niż zalecała nasza Pani Doktor, ale na szczęście żyjemy i jesteśmy cali i zdrowi 😉 Później już nie zależnie od pogody Nelka stała, w oknie codziennie po 10 min dłużej, aż doszłyśmy do momentu, kiedy mając dwa miesiące spacerujemy po 3 godziny każdego dnia.
W momencie, kiedy mam coś do zrobienia w domu (wiadomo, że nic samo się nie zrobi) to po prostu wracamy po 1,5 godziny i wystawiam Małą jeszcze na kolejne 1,5 na balkon. Myślę, że gdybyśmy urodziły się, wiosną bądź w lato, na drugi dzień po powrocie ze szpitala byłybyśmy już na dworze.
Gdzie spacerować? Staramy się Nelką wybierać takie miejsca na spacery, żeby było jak najwięcej świeżego powietrza i jak najmniej spalin, ale wiadomo, że nie zawsze jest to możliwe. Najczęściej chodzimy do pobliskiego parku, ciesząc się już, pięknym śpiewem ptaków. Jednak nie zawsze można chodzić tam gdzie się chce, gdyż w lodówce przydałoby się czasem coś więcej oprócz światełka- dlatego pobliskie sklepy również są przez nas odwiedzane.
Jak tylko macie możliwość zachęcam Was do jak najczęstszego i jak najdłuższego spędzania czasu na dworze ze swoimi maluchami. Dzięki regularnym spacerom, mózg naszego dziecka jest dotleniony, wzmacnia się jego odporność oraz zwiększa apetyt, a nam łatwiej zadbać o powrót do formy po porodzie. Zatem świeże powietrze ma zbawienny wpływ nie tylko na zdrowie i samopoczucie naszych dzieci, ale i nasze! Dlatego nie szukajcie więcej wymówek, że zimno, że wieje czy pada. Nie ma złej pogody, może być tylko złe ubranie, także ubierzcie się ciepło i w drogę 🙂