Blog

Samodzielność dziecka


samodzielność dziecka

Dosyć często słyszę, kiedy rodzice pytają siebie nawzajem: „A twoje już chodzi? a już korzysta z nocnika? a potrafi liczyć? A do ilu? Rodzice zastanawiają się dlaczego ich maluch jeszcze nie ubiera się sam czy nie korzysta z łyżki bądź widelca skoro dziecko Pani z placu zabaw świetnie sobie radzi w tych kwestiach.

Po pierwsze, dlatego że każde dziecko jest inne i robi wszystko we własnym tempie, co nie należy odbierać absolutnie, jako nieprawidłowość. Po drugie dziecko będzie robiło to na co mu pozwolimy i jakie stworzymy warunki do rozwoju.

Przywołam Wam pewną sytuację.Spotykają się dwie znajome, mające dzieci w tym samym wieku. Jedno bryka po placu zabaw bez jakiegokolwiek strachu i czuje się jak ryba w wodzie, drugie natomiast pilnuje się mamy i prosi ją o pomoc przy każdej czynności, którą chce wykonać. W końcu mama drugiego dziecka pyta znajomej „ Jak Ty to zrobiłaś, że twoja córka jest taka samodzielna”? odpowiedź mogła być tylko jedna i bardzo prosta „Pozwalam jej”.

Dziecku trzeba pozwolić na tę samodzielność. Każdy maluch w wieku +- 2 lat probuje być samodzielny. Okres ten najczęściej nazywany jest „Buntem dwulatka”, a tymczasem to nie jest żaden bunt, a jedynie próba swoich sił i możliwości, na którą powinniśmy pozwolić jeśli chcemy, aby nasze dzieci wyrosły na odważne, samodzielne osoby z umiejętnością dbania o własne potrzeby.

Jak to zrobić?

Nie zachęcam Was do pozostawienia dziecka samego sobie i oddania się np. czytaniu gazety- jednak kiedy jesteśmy na placu zabaw, dziecko nie może ciągle od nas słyszeć „uważaj, bo spadniesz”, „nie wchodź tam, bo zrobisz sobie krzywdę”, „jesteś jeszcze za mały, żeby korzystać z tego urządzenia” albo co gorsza, „Nie dotykaj tego, bo się pobrudzisz”.

Wszystko to oczywiście robimy w trosce o dziecko i jego bezpieczeństwo, ale niestety ono słyszy wtedy od nas takie komunikaty: „jesteś za mały”, „nie poradzisz sobie”, „nie umiesz tego zrobić”, „nawet jeśli będziesz próbował, to i tak ci się nie uda”. W konsekwencji dziecko traci wiarę w siebie i w swoje umiejętności. Pozwalajmy więc dziecku na samodzielność, bądźmy przy nim, asekurujmy i w razie potrzeby pomagajmy, ale nie ograniczajmy i nie traćmy wiary w jego możliwości.

Jeśli dziecko chce się samo ubrać, także należy mu na to pozwolić. Niestety często jest tak, że przy próbie samodzielnego ubrania słyszy „daj ja cię ubiorę”, „zostaw, ty nie umiesz”, „nie mamy czasu żeby czekać aż ty się ubierzesz”, „przez ciebie się spóźnimy” itp

I właśnie o ten czas chodzi, dziecko robi wszystko w swoim tempie i powinien otrzymać od nas tyle czasu ile potrzebuje. To my jesteśmy za to odpowiedzialni, to my wiedząc, że o 12 musimy wyjść z domu o 11 powinniśmy zacząć się do tego przygotowywać. Sytuacje gdzie dziecko będzie popędzane i strofowane nie powinny mieć miejsca. Wtedy na pewno nie będzie potrafiło się skupić na wykonywanym zadaniu, będzie ono trwało dużo dłużej, co z całą pewnością doprowadzi do naszej frustracji oraz złości dziecka. Zaplanujmy sobie wszystko tak, abyśmy mieli czas na pokazanie dziecku jak zakłada się skarpetki, spodnie czy bluzkę oraz żeby dziecko miało możliwość metodą prób i błędów ubrać się tak jak ono potrafi. Jeśli chce samo schodzić ze schodów, pokażmy mu jak to zrobić. Powiedzmy „ciesze się, że chcesz sam schodzić ze schodków, pozwól że pokaże ci jak to zrobić, aby było bezpiecznie”. Jeśli samo chce jeść łyżeczką- nie stójmy na drodze- sprzątania będzie więcej, ale satysfakcja dziecka i radość bezcenna 🙂

Kochani to my jesteśmy dla dziecka oparciem i drogowskazem, który powinien wskazać mu kierunek, ale powinien też pozwolić na swobodny, samodzielny i naturalny rozwój. Pamiętajcie o tym, a zobaczycie jak szybko będziecie mieli w domach mądrych, zdolnych, samodzielnych i co najważniejsze wierzących w siebie małych ludzi 🙂

Justyna Regulska, psycholog

 

wróć do artykułów