Blog

Nadmiar soli szkodzi


IMG_4672

 

Czy próbowaliście kiedyś ograniczyć sól w diecie swojej i dziecka? A czy zastanawialiście się jak może wpłynąć na jego organizm? Nie? To zapraszam do przeczytania, może zmienicie zdanie.

Nadmiar soli szkodzi. Na pewno słyszeliście o szkodliwych skutkach jakie niesie za sobą spożywanie soli.  Mimo, iż spełnia, również ważną funkcje w naszym organizmie, gdyż utrzymuje równowagę płynów, jej nadmierne spożywanie powoduje poważniejsze skutki niż jej niedobór.

A oto niektóre z nich:

– podwyższone ciśnienie krwi

– zwiększona zachorowalność na choroby sercowo- naczyniowe

– powoduje miażdżyce

– może przyczynić się, również do powstawania otyłości i cukrzycy typu II

– przyczynia się , także do powstawania osteoporozy, ponieważ nerki podczas wypukiwania sodu z organizmu razem z nim wypukują też wapń, co oczywiście osłabia kości

Przede wszystkim sól nas uzależnia. Kto raz jej spróbował chce więcej i więcej. Przypomnijcie sobie jak czasami sięgacie po chipsy czy jakieś prażone orzeszki, ciężko jest zakończyć na kilku prawda? Jemy i jemy i ani się nie obejrzymy a paczka znika J Niestety nie tylko my się tak odżywiamy, nasze dzieci podpatrują nasz sposób odżywiania i powielają go. Czy, aby na pewno tego właśnie dla nich chcemy?

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) zaleca spożywanie 5g soli na dobę, a okazuje się że Polacy spożywają jej ok 15g na dobę. To trzy razy więcej niż zalecana dawka. Weźmy więc zdrowie swoje i swoich dzieci we własne ręce i nie dajmy za wygrane jakimś tam nawykom. W końcu nikt lepiej nie zadba o nasze zdrowie niż my sami. Wiem, że wielu z Was powie „ ale bez soli to bez smaku”.

Od małego byłam przyzwyczajana do soli i nie wyobrażałam sobie bez niej nawet kanapki, ale odkąd moja wiedza na ten temat się poszerzyła postanowiłam z tym walczyć. Udało się! Teraz nie przeszkadzają mi nawet nie słone ziemniaki. Człowiek potrzebuje ok miesiąca żeby przyzwyczaić się do nowego smaku, także dajcie sobie czas, a zobaczycie że się to opłaci. Starajcie się, także jak najdłużej chronić swoje dzieci przed spożywaniem soli. Dopóki jej nie spróbują, te wspomniane wcześniej nie słone ziemniaki będą dla nich czymś naturalnym, a i tak prędzej czy później dostaną jej odpowiednią ilość chociażby w wędlinie czy chlebie.

Sól możemy doskonale zastąpić różnego rodzaju ziołami czy przyprawami i wtedy nie będą one już pozbawione smaku J

Dobrze, już dobrze przyznaje się, są potrawy których bez soli nie zjem nawet ja. Np. nie tknę nie posolonego jajka na miękko czy po prostu czasami najzwyczajniej w świecie nachodzi mnie ochota na kanapkę z pomidorem i niewielką ilością soli. Pamiętajcie jeśli już musicie coś posolić używajcie nie soli kuchennej a np. himalajskiej.

Sól himalajska–  jest przede wszystkim naturalna, wydobywana ręcznie z jaskiń powstałych ok 250 mln lat temu i nie ma nic wspólnego z rafinowana solą kuchenna, która została pozbawiona wszystkich zdrowych składników. Ponadto sól himalajska posiada, aż 84 minerały i elementy śladowe, bardzo dobrze oddziałujące na nasze zdrowie.

Żelazo, potas, miedź, magnez czy wapń to tylko niektóre z minerałów znajdujących się w soli himalajskiej. Niektórych dziwi jej różowy kolor, ale jest on taki właśnie dlatego, że sól ta nie została poddana przetworzeniu. Co prawda jej koszt jest wyższy niż soli spożywczej,  ok 9 zł za kg, ale nie używamy jej łyżkami także na pewno wystarczy nam na długo. A jeśli dodamy do tego, że pomaga ona między innymi w :

– prawidłowym utrzymywaniu ciśnienia we krwi

– wzmocnieniu kości

– w prawidłowym utrzymaniu pH

– utrzymaniu dobrej kondycji serca

– leczeniu zatok

to mam nadzieje, że nie będziecie się już więcej zastanawiać jaką sól wybrać. Ciekawostką jest też to, iż dawno temu sól himalajska nazywana była „solą króla”, ponieważ dostęp do niej miały tylko rodziny królewskie, a więc poczujcie się jak królowie swoich rodzin i biegnijcie do sklepu po najzdrowszą i najczystszą sól na ziemi J

Justyna Regulska

psycholog, dietetyk

wróć do artykułów