Przedszkole … Zaczął się rok szkolny i co dziennie rano słyszymy, to samo : „Kochanie wstawaj, ubieraj się, szybko, szybko, jedz śniadanie bo zaraz się spóźnimy” „Nie, tego nie możesz założyć, bo jest za zimno”. Skąd my to znamy?
I trwa to i trwa, a czas leci i w rezultacie znowu się spóźniacie. W dodatku narasta w Was napięcie, które później niestety wyładowujecie najczęściej na Waszych dzieciach albo obrywa się mężowi czy żonie. Potem oczywiście cały dzień meczą Was wyrzuty sumienia, że znowu puściły Wam nerwy i nakrzyczeliście na swoich najbliższych. Cały dzień zepsuty. Dzieci mają pretensje, że krzyczycie, partner, że nie potraficie panować nad emocjami, a w końcu i Wy sami do siebie, że nie macie pojęcia co zrobić, aby Wasz poranek upływał miło i spokojnie.
Wasz początek dnia naprawdę nie musi wyglądać jak na wariackich papierach, a Wy możecie cieszyć się chwilami spędzonymi z dziećmi, których i tak przez pęd życia, nie jest zbyt dużo. Nie pozwólcie sobie ich zepsuć tylko dlatego, że jesteście mało zorganizowani.
Tak, tak moi drodzy, z przykrością musze stwierdzić, że niestety w większości przypadków to Wasza wina. Dzieci nie są z natury złośliwe, wystarczy tylko dobrze je poprowadzić.
Podpowiem Wam kilka trików na poranne zmagania, z nieszczęsnym szykowaniem się do wyjścia, które spróbujemy zamienić w przyjemność, ale sama nie dam rady, musicie mi w tym pomóc 🙂
– usuńcie z szafy te części dziecięcej garderoby, których dziecko nie może założyć o danej porze roku. Ułatwicie dziecku wybór oraz zaoszczędzicie sobie zbędnego tłumaczenia, dlaczego akurat dzisiaj nie może założyć tej pięknej sukni w falbany. Przy okazji i szafa dziecka stanie się bardziej przejrzysta.
– ustalcie dzień wcześniej z Wasza latoroślą, w co ubierzecie się następnego dnia. Starajcie się nie wybierać sami ubranek i nie narzucać swojego wyboru dziecku. Przecież maluch w wieku 3 lat może już sam dobrze wiedzieć w co ma się ubrać J.
– możecie dziecku delikatnie zasugerować, co do czego będzie pasowało. Jeśli mimo wszystko dziecko będzie miało własną koncepcję na stylizację, to przecież nic się nie stanie jak na górę założy sukienkę, a na dół dresiki i przypieczętuje to wszystko lakierkami J Nigdy nie wiadomo , czy w przyszłości nie zostanie światowej sławy projektantem/ką mody.
– wiem, że nigdy w 100 procentach nie dacie rady zabrać wszystkich ubrań, nie pasujących do pogody, bo dni mogą być różne, raz chłodno, raz gorąco. Dlatego warto, również z dzieckiem wcześniej ustalić sobie określone zasady. Np., że jeśli jest upał nie zakładamy bluzy, bądź jak jest chłodno nie możemy założyć sukienki na ramiączka.
– możecie, również zrobić razem, tzw. „tablice podpowiadające” (naklejki, rysunki). Np. kiedy jest słońce zakładamy lżejsze ubranka, kiedy są chmury cieplejsze, kiedy pada deszczyk- kalosze i płaszczyk przeciwdeszczowy itp. Dziecko na pewno się ucieszy jak samo będzie mogło zrobić taką przypominajkę i istnieje szansa, że będzie się do niej stosować.
– jeśli Waszemu dziecku nie przeszkadza jak mu podpowiadacie to spróbujcie, także sami co wieczór przygotować np., dwa lub trzy zestawy ubrań i poproście, aby dziecko wybrało jeden z nich, który najbardziej mu się podoba, i który ubierzecie następnego ranka.
– kolejny krok wymaga od Was większego samozaparcia. Albo dzień wcześniej naszykujecie wszystko na tip-top albo będziecie musieli wstać 20 min wcześniej, żeby nie biegać w amoku, kiedy za chwile będziecie musieli wyjść, a dziecko nie powiedziało Wam jeszcze co ma zamiar zjeść na śniadanie ( śniadanie- bardzo ważna kwestia rano. Proponuje zastosować ten sam schemat co z ubieraniem- pokazać dziecku co macie w lodówce i dowiedzieć się wcześniej co będzie jadło następnego dnia).
– jeżeli zależy Wam na samodzielności waszego malucha, także musicie dać Mu więcej czasu. Są dzieci, które potrafią jeść, ubierać się czy myć ząbki bardzo szybko ale są też takie, którym schodzi się o wiele dłużej. Wtedy również wiąże się to z wcześniejszym wstawaniem, już nie tylko mamy czy taty , ale także i dziecka.
Pamiętajcie, wszystko jest do opanowania, ale jak to zrobimy, ile czasu na to poświęcimy i jaki będzie tego skutek zależy już tylko od nas samych. Najważniejsza jest konsekwencja, wiec jeśli np., dziecko wskaże Wam określony zestaw ubrań, który będzie chciało założyć następnego dnia, to chociażby nie wiem co nie możecie pozwolić , żeby ubrało się w co innego, bo akurat zmieniło zdanie. Wtedy cały plan do niczego. Dziecko zobaczy, że chociaż poprzedniego dnia wybrało inaczej to przecież nie ważne, bo rano będzie mogło zmienić zdanie i problem dalej zostaje ten sam.
Mam nadzieje, że któryś z pomysłów Wam się przyda.
Życzę Wam miłych i bezstresowych poranków.
Justyna Regulska
psycholog, dietetyk
