Uważasz, że spokojne zakupy z dzieckiem nie są możliwe? Może i do najprostszych czynności nie należą, ale czy ktoś obiecywał, że będzie łatwo;)
UPS, lodówka znowu pusta, mąż w pracy, a Ty sama z dzieckiem? To na co czekasz? Ubieraj swojego rozkosznego malucha, pakuj do auta i w drogę.
Ale ale, zanim znajdziesz się między sklepowymi pułkami z małym zakupoholikiem nie zapomnij o kilku sprawach:
1. Po pierwsze ustal z dzieckiem przed wyjazdem listę zakupów. W zależności od wieku możesz ją napisać bądź narysować żeby dziecko wiedziało konkretnie, czego potrzebujecie i po co jedziecie. W czasie drogi możecie ją oczywiście powtarzać, a nawet wymyślić o niej piosenkę.
2. Po drugie uprzedź dziecko, że jedziecie tylko po te produkty, które są na liście i nawet, jeśli w sklepie przypomni Wam się coś jeszcze, to choćby waliło się i paliło musicie sobie odpuścić, wszak nie ma tego na Waszej liście.
Gdybyście kupili produkt z poza listy, dziecko dostałoby prosty komunikat: jeśli mama może kupić jeszcze np. syrop klonowy, to dlaczego miałaby nie kupić nowego autka?
3. Po trzecie poproś dziecko o pomoc w szukaniu tych produktów na półkach, wkładaniu do koszyka, a następnie wykreślaniu z listy. W przypadku narysowania produktów na małych kartkach, dziecko może je przedzierać i przy okazji mieć z tego świetną zabawę. Maluch uwielbia czuć się potrzebny, a skoro poprosiliście go o tak ważną czynność jak robienie zakupów, to na pewno poczuje misję pomocy mamie, a przy okazji będzie miało zajętą główkę.
4 .Po czwarte uszanuj potrzeby dziecka, kiedy prosi Cie o daną rzecz, mówiąc np.” rozumiem kochanie, że chciałbyś mieć ten samochód, ale nie możemy Ci go dzisiaj kupić, bo nie mamy go na liście, ale obiecuję, że będę o tym pamiętać”. Co prawda dziecko nie dostanie tego czego chce, ale będzie wiedziało, że Jego potrzeby są dla Was ważne i będzie czuło się zauważone, a także wysłuchane.
5. Po piąte i najważniejsze pamiętaj, że musisz być konsekwentny/a. Maluch nie może dostawać sprzecznych komunikatów, że raz mama ulegnie i kupi, czego się domaga żeby mieć święty spokój, a innym razem będzie uparcie trzymać się swojego. Takie zachowanie zapewnia nam ogromną awanturę, rozchwiane emocjonalnie dziecko, rzewne łzy i nasze stargane nerwy.
Oczywiście te sposoby nie spowodują, że od razu odniesiemy sukces, ale na pewno małymi kroczkami będą nas do niego zbliżać, a to najważniejsze.
Wiem też, że utworzenie takiej listy zakupów wymaga czasu, ale dla dziecka ten czas jest piekielnie ważny. Dajcie mu go! A jeśli wiecie, że nie zdążycie tego zrobić, że nie macie dzisiaj siły, cierpliwości bądź po prostu ochoty, odpuśćcie… Nie narażajcie dziecka i siebie na taki stres. Mężowi nic się nie stanie jak raz na jakiś czas zamówi gotowe jedzenia(a może się nawet ucieszy;))a Wy pojedźcie na zakupy same, kiedy tata będzie w domu albo po prostu zamówcie je przez Internet.
Pamiętajcie! Spokój, cierpliwość, brak pośpiechu i rozmowa, to klucz do wspaniałych relacji z naszymi skarbami, opartych na miłości, szacunku i zrozumieniu.



